Nie radzę sobie. Czuję, że w środku już jestem martwa i zastanawiam się kiedy nadejdzie ten wyczekiwany dzień, gdy umrę też ciałem.
Nie wiem dlaczego ale zazdrość mnie zżera kiedy pomyślę sobie, że to z kim innym spędzasz swój czas
Mówiłaś że przyjaźń na zawsze
Że jestem najlepsza
Mówiłaś ze nigdy mnie nie opuścisz
Że zawsze mogę na Tobie polegać
Mówiłaś zawsze, że jesteś moją PRAWDZIWĄ przyjaciółką.
No właśnie.
Mówiłaś.
Tak cholernie irytuje mnie moja osoba
Moje zachowanie
Sposób bycia
Figura
Włosy
Ryj
Ciągłe pierdolenie głupot
Nienawidzę siebię tak cholernie bardzo.
Po każdej rozmowie z kimkolwiek mam ochotę sobie przyjebać za to,kim jestem.
Nie radzę sobie. Czuję, że w środku już jestem martwa i zastanawiam się kiedy nadejdzie ten wyczekiwany dzień, gdy umrę też ciałem.
Obawiam się ze odwrócisz się odemnie, gdy nadejdzie na to czas.
Lasce udało się spierdolić z tonącego Titanica, a ja nie umiem nawet ruszyć dupy z łóżka
Mój humor waha się między “dajcie mi kurwa wszyscy spokój” a “błagam bądźcie”.
Utrata przyjaciół jest bolesna, zwłaszcza gdy nie rozumiesz dlaczego ich straciłeś.
Minęło już tyle czasu, a ja wciąż poznając nowych ludzi, szukam w nich Twojej osobowości. Jednak szybko zdaję sobie sprawę, że nie spotkam już nigdy kogoś takiego jak Ty i nikt nie będzie umiał mi Ciebie zastąpić.